Medycyna i media ad 7

Uważam, że zasada jest lepsza niż szkoda w zapewnieniu jakości w publicznie prezentowanych wynikach. Biorąc pod uwagę, że niektóre badania sugerują, że mniej niż połowa sprawozdań z badań przedstawianych na posiedzeniach naukowych kiedykolwiek zostanie opublikowana w jakimkolwiek dzienniku – i pamiętaj, że jest tam 25 000 z nich – wydaje mi się, że proces odłowu związany z opóźnieniem spowodowanym przez Reguła Ingelfingera jest w dużej mierze korzystna. Zaproponowałbym jednak dwa sposoby uczynienia tej polityki mniej uciążliwą dla dziennikarzy i bardziej korzystną dla społeczeństwa. Pierwszy polega na tym, że czasopisma są jeszcze bardziej hojne w przyznawaniu wyjątków od zasady przeciwko wczesnemu udostępnianiu informacji w celu uzyskania informacji, które mogą przynieść natychmiastowe korzyści społeczeństwu. Najnowszym przykładem jest decyzja wydana przez Journal, aby umożliwić badaczom Mayo Clinic udostępnienie opinii publicznej informacji o możliwych zagrożeniach związanych z pigułkami odchudzającymi na zastawki serca na siedem tygodni przed publikacją pełnego artykułu badawczego. Wierzę, że ta polityka dotycząca wyjątków powinna naruszyć bezpieczeństwo publiczne, gdy pojawi się jakikolwiek ślad natychmiastowej i znaczącej korzyści publicznej, zwłaszcza po zakończeniu procesu wzajemnej oceny, a jedynym uzasadnieniem dla oczekiwania na ujawnienie informacji jest utrzymanie własności. aktualność artykułu. Drugą sugestią jest zrobić wszystko, co możliwe, aby przyspieszyć proces zarówno wzajemnej oceny, jak i publikacji. Trudno mi uwierzyć, że okres kilku miesięcy, który jest zwykle wymagany do publikacji, nie może być znacznie skrócony w dobie elektronicznego oświecenia.
Embargo na wiadomości
Ostatnim filarem w mechanizmie skonstruowanym przez czasopisma w celu kontrolowania ich zawartości jest zgoda czasopism na wysyłanie kopie zaliczek dziennikarzom w ciągu tygodnia przed publikacją w zamian za zobowiązanie do nieudostępniania społeczeństwu opowiadań przed określoną godziną, zazwyczaj wieczorem przed oficjalną datą publikacji. Powodem tej polityki embarga jest umożliwienie dziennikarzom poświęcenia czasu na zbadanie i przygotowanie raportów oraz sprawienie, by były one bardziej dokładne i zrozumiałe. Niektóre czasopisma (w szczególności nie czasopismo) rozszerzyły tę koncepcję, włączając praktykę wysyłania informacji prasowych, a nawet segmentów wideo podsumowujących artykuły i oferujących ekspertów jako zasoby, techniki, które Wilkes cynicznie opisuje jako Madison Avenue-podobną próbę ulepszenia aktualności artykułów i ostatecznie, prawdopodobnie, zwiększyć prestiż i sprzedaż. 7
Według mnie jeszcze ważniejszym skutkiem embarga jest wyrównanie szans – przynajmniej pod względem terminów – dla społeczności dziennikarskiej, zapobiegając w ten sposób temu, co inaczej byłoby krwawym bełkotem, aby być pierwszym, z nieuniknionym obniżeniem jakości raportowania i oceny. Jako ten, kto raz złamał embargo czasopisma o jeden dzień – za to, co wtedy uważałem za dobry powód – i za to publicznie nagradzany przez jego redaktora, pozostaję zagorzałym zwolennikiem tej polityki. Biorąc pod uwagę olbrzymią i rosnącą presję konkurencyjną na media opisane powyżej, obawiam się, że eliminacja polityki embarga szybko doprowadziłaby do barbarzyńców przy bramie publicznego ujawnienia, a naukowcy i dziennikarze bezlitośnie walczą ze sobą, aby być pierwszymi, którzy zyskali publicznej uwagi
[hasła pokrewne: celiprolol, cilostazol, diklofenak ]
[podobne: tobramycyna, zakrzepica leczenie, zakrzepica nóg ]